Ludzie naprawdę lubią trzymać się utartych schematów, nie biorąc pod uwagę innych możliwości. Z uporem powtarzając przewidywalność. Jeśli przyjrzymy się bliżej organizacji wesela – są takie jej elementy, które często przysparzają więcej problemów, niż przyjemności.
Jeśli poczytamy dyskusje przyszłych Par Młodych na różnych forach – jest to dostrzegalne, możecie mi wierzyć... Na porządku dziennym są pytania typu: jak przetrwać pierwszy taniec – nie lubiąc tańczyć? Wydawać by się mogło to nieco absurdalnym stwierdzeniem, jednak jest normą. Pary Młode starają się nie pomijać żadnego powszechnie znanego elementu ślubu i wesela.
Na szczęście to już nie te czasy, gdzie trzeba "odbębniać" każdy z elementów bez zastanowienia się "A czego tak naprawdę to MY chcemy?". Z czego możecie zrezygnować, bez cienia wątpliwości?
Błogosławieństwo rodziców
I tutaj na start, niezbędne jest sprostowanie: nie ma to nic wspólnego z obrządkiem religijnym (choć bardzo często takie elementy również są wprowadzane). Błogosławieństwo rodziców przed ślubem to nic innego, jak życzenie Młodym dobrze, pobłogosławienie ich nowej drodze i ich decyzjom. Wybór ceremonii cywilnej nie uniemożliwia przyjęcia błogosławieństwa – tak samo, jak ceremonia kościelna nie decyduje o jego konieczności. Nie jest to jednak etap obligatoryjny.
Upominki dla gości
W większości dostępnych inspiracji widzimy te malutkie (albo i wcale nie takie małe) prezenciki dla gości, estetycznie czekające przy - lub na - nakryciach. I później zazwyczaj chcemy mieć takie same, podobne lub lepsze. Nie są one niezbędne. To detal, który cieszy oko – bez niego jednak ceremonia i przyjęcie są równie ważne, nie tracą na swojej wartości i podniosłości. Jeśli nie mamy pomysłu lub zwyczajnie nie czujemy takiej potrzeby – po prostu zrezygnujmy z tego elementu przygotowań.
Pierwszy taniec
Podobno jeden z najbardziej stresujących momentów wesela. Wiele Par chodzi dużo wcześniej na specjalne kursy, uczy się tańca od absolutnych podstaw – nie mając choćby minimum talentu czy chęci. Wychodzą z założenia:
odtańczmy to i po sprawie. Nic bardziej mylnego! Jeśli są jakiekolwiek argumenty przeciw, po prostu pomińcie pierwszy taniec w weselnym scenariuszu. Większość gości nawet nie zauważy, zobaczycie sami!
Podziękowania dla rodziców
To również jeden z tych punktów wesela, które do niedawna były wręcz obowiązkowe. Pozostało to jeszcze z czasów, gdy wesela w większości finansowali rodzice. Prawda jednak jest nieco odmienna: nie chodzi tutaj nawet o to, kto finansuje imprezę. Powinniście sami zadać sobie pytanie, czy chcecie publicznych podziękowań dla rodziców? Jeśli tego typu wystąpienia krępują którąś ze stron lub najzwyczajniej w świecie nie czujecie potrzeby dziękowania im akurat w trakcie wesela – nie róbcie tego.
Zabawy oczepinowe
Tak, tak, wiem – obecne zabawy często nijak się mają do tych, które znamy z wcześniejszych lat. Nie oznacza to jednak, że musicie chcieć tolerować je na swoim weselu. Nie są obowiązkowe. Możecie ustalić ich rodzaj z prowadzącym imprezę. Możecie również nie przewidzieć ich w ogóle. I też będzie dobrze! :)
Ilość składowych ślubu i wesela – może przytłaczać na etapie samych już przygotowań. Jeśli otoczymy się zbyt wieloma doradcami i będziemy szukać zbyt wielu różnych (często sprzecznych!) informacji, możemy sprawić sobie całkiem niezły mętlik w głowie.
Dlatego warto słuchać przede wszystkim siebie.